8 czerwca 2011

Recenzja : INGLOT - Duraline

Duraline 


Zdjęcie : www.smieti.blogspot.com


Dziś notka o rozsławionym DURALINE. Jest to zdecydowanie już kosmetyk kultowy i wszechstronny. Ja używam go jako bazy i na tym się skupie. Jestem nim oczarowana i mile zaskoczona. Jest to moje drugie opakowanie, ponieważ pierwszego pozbyłam się w szybkim tempie jakiś rok temu. Wtedy ten produkt był straszy, nic się na nim nie utrzymywało, był okropnie wodnisty... Wydaje mi się, że zmienili skład, ale niestety nie mogę porównać ani nawet zobaczyć, ponieważ wyrzuciłam kartonik (głupia Ty!). Raz próbowałam użyć go jako  eyeliner, ale nie umiem się posługiwać i efekt był okropny, więc zostaje tylko baza na oczy oraz usta. Jak już mówiłam jestem oczarowana "lekkością" tego produktu i jego działania. Na mojej powiece po zastosowaniu tego płynu, cienie utrzymują się do 18 h ! Jej bardzo mile zaskoczona. Na ustach jest trochę gorzej myślę, że do 8 h. Ogólnie jestem super zadowolona i pewnie kupie ponownie ten produkt.





Informacje ogólne:
Cena: ok. 20zł

Pojemność: 9 ml

Data ważności : 9 miesiące



Ocena : 9/10



3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie jakoś ten specyfik nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam taki plyn z vipery i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń